Dziecko kupię, Dziecko sprzedam...

Jak donosi portal Onet.pl, wczoraj Sąd w Ostrowie Wielkopolskim aresztował mieszkańca Kalisza pod zarzutem organizowania nielegalnych adopcji nowonarodzonych dzieci. Grozi mu za to kara do pięciu lat więzienia. Aresztowany pośredniczył w zorganizowaniu "dzikiej adopcji" dwunastu nowonarodzonych z całego kraju.
Zatrzymany mężczyzna odnajdywał kobiety w ciąży, albo takie, które chciały zajść w ciążę. Kobiety zgadzały się oddać nowonarodzone dzieci za określoną sumę pieniędzy. Mężczyzna nawiązywał także kontakty z osobami chcącymi przyjąć na wychowanie noworodka i zdecydowanymi zapłacić za dziecko.
Wypełniając rolę pośrednika, podejrzany oferował biologicznym matkom za oddanie dziecka kwoty od 30 do 70 tys. zł. - Dla siebie zachowywał prowizję sięgającą niekiedy kilkunastu tysięcy złotych.
Fundacja Dziecko – Adopcja – Rodzina, przy okazji prac nad rządowym projektem o zmianie między innymi Kodeksu karnego (druk nr 2387), który miał wprowadzić definicję handlu ludźmi (http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/2387.htm) wielokrotnie apelowała mi. in. do Marszałka Komorowskiego, pełniącego wówczas funkcję p.o. Prezydenta RP, do Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwa Sprawiedliwości oraz do Członków Senackiej Komisji Ustawodawczej i Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, o tym, iż jeśli projektowana zmiana wejdzie w życie zalegalizuje ona podziemie adopcyjne, a dzieci będą sprzedawane tym, którzy zapłacą najwięcej, nie martwiąc się o odpowiedzialność karną. Alarmowaliśmy, iż może dojść do sytuacji, że uzyskanie dziecka w drodze jego zakupu, stanie się sytuacją normalną, gdyż tylko taka forma uzyskania dziecka do adopcji, okaże się możliwa.
Postulaty Fundacji przez większość instytucji zostały zbagatelizowane.
Fundacja uczestniczyła również w pracach wymienionych Komisji Senackich, na których to opowiadała się za zmianą projektowanej definicji, przez jej doprecyzowanie i wskazanie, że w przypadku handlu dziećmi, nie ma znaczenia cel, w którym dokonuje się obrotu żywym towarem. Definicja zakładała bowiem, iż o handlu ludźmi, w tym dziećmi, można mówić wyłącznie w przypadku, gdy odbywa on się w celu wyzyskania człowieka, np. w prostytucji. Nie obejmuje ona przypadków handlu dziećmi w celach adopcyjnych (czytaj raport z posiedzeń Komisji).
Niestety nie doszło do zmiany projektowanej ustawy, która została uchwalona bez uwzględnienia postulatów Fundacji w zakresie wprowadzenia do definicji handlu ludźmi, również handlu dziećmi w celach adopcyjnych.
Jak można zauważyć, po cytowanym z portalu Onet.pl artykule, przewidywania Fundacji zaczynają się sprawdzać. Diagnozujemy również, iż ujawniony proceder nie jest jednostkowy, a liczba przysposobionych w ten sposób dzieci jest znacznie większa.
Mamy również nadzieję, iż po ujawnieniu tego przestępstwa i rozgłosie medialnym, odpowiedzialne za prawodawstwo instytucje odniosą się pozytywnie do postulatów Fundacji i dokonają odpowiednich zmian w obowiązujących przepisach, aby uniemożliwić funkcjonowanie tego typu procederu.
Zobacz również:
Wiadomości Onet.pl
Historia korespondencji Fundacji Dziecko - Adopcja - Rodzina z instytucjami w tej sprawie
Raport z posiedzeń Komisji Senackich
Portal KupDziecko.pl – kampania społeczna przeciwko handlowi dziećmi w celach adopcyjnych
Napisz do nas!
Pomagają Fundacji






